Piszącą na kompie

Początek końca starego życia – stojąc na łące, patrzymy w przyszłość.

Pierwszy dzień
Pierwszy dzień nowego życia

19 lipca 2025

Najpierw było planowanie, szukanie i burzliwe rozmowy. Aktualnie zamykamy przeszłość. Zamykamy niemieckie sprawy – mieszkanie zdane,dokumenty prawie zamknięte, wypowiedzenia wysłane, w oczekiwaniu na ostatnie szlify….

Jesteśmy w tej dziwnej przestrzeni pomiędzy – jeszcze nie w miejscu docelowym, ale już nie w dawnym środowisku. Jeszcze na łące, ale już z głowami w zupełnie nowym świecie.

Opinie innych?

Nie wszyscy rozumieją, co właśnie robimy. Ten ruch, który wykonaliśmy, część ludzi szokuje, część zadziwia. Mamy skrajne opinie – są przyjaciele, którzy płaczą, że wyjeżdżamy. Są też osoby, które zupełnie nie rozumiejątej decyzji – nie wierzą w nią albo są wręcz jej przeciwne. Mówią, że to szalone, biorąc pod uwagę nasza historię chorób i zmagań. O tym możesz przeczytac tutaj https://misiorowesercowanki.com/category/historie-medyczne/ Ale są też Ci , którzy kibicują, trzymają za nas kciuki i po prostu chcą zobaczyć, jak to wszystko się ułoży.

Dla nas to nie ucieczka – to przejście. Do innego życia. Na innych zasadach.

Pierwsza wyznaczona data wyjazdu była zaplanowana na pierwszy tydzień lipca. Był plan o wyjeżdzie z całym dorobkiem zminimalizowanym do dwóch busów. Jak to zwykle bywa, wyszło jak zawsze. Jedno auto się rozsypało i jest w trakcie naprawy, drugie czeka na silnik, a osobówka jest sercem nowego domu na kółkach.

Plan awaryjny – dorobek w kontenerze, czekamy na koniec naprawy jednego z busów. Żyjemy na polu u gospodarza . Znaleźliśmy przeczółek między starym i nowym życiem. Śpimy w przyczepie, przeglądamy to, co mamy – co działa, czego nam brakuje, co trzeba jeszcze ogarnąć.

Podsumowując…

Testujemy system solarny, sprzęt, funkcjonalność. Wszystko co ma służyć nam jakiś czas. Wprowadzamy poprawki, przegrupowanie, nowe rozwiązania. Bo co innego wypad na weekend lekko zakręcony z przyjaciółmi, a co innego przeprowadzka z mieszkania w domku 140 m2 na 15m2 na łące:) To codzienność w mikroskali. Co wrażliwszych informuję, że na ten moment nie ucierpiało jeszcze ani nasze zdrowie, ani psychika 😉

To będzie nasz dziennik, następne wpisy będą krótsze a może nie.. Będzie długa jazda z przystankami i przygodami.

Dziękuję, że jesteś z nami. Jeśli chcesz śledź dalej. Będzie autentycznie, będzie prawdziwie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Na stronie Kontakt https://misiorowesercowanki.com/kontakt-misiorowychsercowanek/, możesz także skorzystać z darmowej subskrybcji , będziesz na bieżąco i nie opuścisz żadnego wpisu z aktualności.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *