Transplantacja serca, nie taki diabeł straszny…
Czas choroby, to trudny czas . Są dni lepsze i są też te gorsze. To istny rollercoaster. Czasem to dłuższe etapy, czasem krótsze. W naszym przypadku też tak było. Miesiące względnego spokoju i znowu trrrrach. Co się wydarzyło? W zasadzie wszystko i nic. Żyliśmy jak większość społeczeństwa. Praca, dom, opieka nad dzieckiem. Ja – pochłonięta…